5.45 2012-01-12 06:05:03

Wychodzę z pracy chwilę przed 20, zebranie, trudne czasy i to nie jest branża dla ludzie ze skrupułami albo ja się przestałam nadawać. Fast food bo organizm domaga się daniny i powrót do mieszkania
Planuję godzinną drzemkę do 22, tak by mieć siłę na wieczorne ablucję a może nawet i przygotowanie jedzenia do pracy.
Budzę jest 5.45. Nie dam rady tak dłużej, nie chcę

skomentuj (0)

pod gorke 2011-10-11 02:37:07

Zbyt wcześnie.
Nigdy nie ma dobrego momentu na wiadomość która w sekundę rozpieprza teraźniejszość.
Może śmierć to jak bycie w narkozie, żadnych obrazów, dzwięków, urwany film bez daleszego ciągu.
Tylko ta pustka, świadomość że zbyt wcześnie, że to nie powinno się wydarzyć.
Ci obok nie wiedzą jak się zachować,  czy być czy raczej zniknąć? Skąd mają brać taką wiedzę? Więc zachowawczo w większości się wycofują. Psychologia to probabilistyka. Żadnych pewników. W Cosmo pewnie o tym się nie pisze.
Alergicznie reaguję na ludzi, na wścibstwo, podglądactwo i wiejskie zaczepianie na cmentarzu.
Obok już codzienność, proste obowiązki domowe, dress code i zawodowy uśmiech który nocami wystawia rachunek. Zadania do wykonania jako straszak od pracodawcy. Hierarchia dziobania nie przewiduje odstępstw czy taryfy ulgowej.
Marzę o psychotropowym haju i wiem że nie mogę sobie na niego pozwolić.
Pozwolic sobie nie dać rady, nakryć główę kołdrą i połóżyc spać bez włączonych jak zwykle trzech budzików. Było by miło. Potem myślę że jednak świadomość tego że to ja jestemm ta silniejsza i jest jeszcze on w rozsypce ratuje przed popłynieciem w ciemność. 




skomentuj (0)
Księga Gości